A wczoraj byliśmy na świątecznym koncercie chórów lubelskich. Uwielbiam śpiew chóralny!!! i jeszcze do tego kolędy... MMmmm :) Idealne zakończenie okresu świątecznego jak dla mnie, i jedna z najmilszych rzeczy związanych ze świętami w tym roku :)
Lublin, 5 stycznia, 8.00 rano. Chyba pierwszy raz się cieszyłam, że tak wcześnie wstałam :-) to był najsłoneczniejszy moment tego dnia, potem było już jak zwykle.
Analizuję ostatnie dwa tygodnie i zastanawiam się o co chodzi ze mną i ze styczniem... Styczeń 2011 był.... brrr, paskudny, nie chcę nawet o nim pamiętać. A teraz, mimo, że wszystkie problemy zostały wyeliminowane... Mam swojego Skarba blisko, otaczam się przyjaciółmi, znajomymi z pracy, mam różne zajęcia, pracę, a mimo to czuję, że nie jest dobrze. Za oknem ciągle jest szaro, ciągle!! Jak wstaję, jak wychodzę z mieszkania, jak wracam. Zero zielonej trawy czy słońca, nawet białego puchu. Mam paskudną cerę, mało energii do życia. W pracy uśmiecham się na siłę, z ludźmi których poznawałam z chęcią nie chce mi się gadać. Nawet szef mówi że mam ostatnio ciemno-zieloną aurę... Pewnie rozkwitnę wraz z pierwszymi znakami nadchodzącej wiosny... ale to jest na prawdę męczące. Ciężko żyć ze świadomością, że niektóre miesiące są nie-do-życia... Pocieszam się perspektywami, w końcu zawsze jest coś ciekawego w perspektywie, choćby za wiele miesięcy. Czekam na nasz lutowy wyjazd, nie mogę się doczekać żeby napisać w końcu pracę magisterską, po drodze jakiś metek na koniec studiów a potem wyrwiemy się wreszcie z Lublina.
trochę z przekory i trochę z uśmiechem na twarzy, z wdzięcznością za szczerość, ogromny dystans do siebie i patrzenie na życie z przymrużeniem oka... dla przyjaciela, specjalna grafika - nie bij!! :D
Sing Hallelujah! Jak stwierdził jeden z uczestników tego sylwestra: nam nie trzeba wiele do szczęścia: kolorowa kula, fajna muzyka, trochę alkoholu i swoi ludzie :) Jeden z najlepszych sylwestrów!! z ludźmi których szczerze lubię! :) Myślę, że zaczął dobry nowy rok. Pełen ważnych decyzji, przełomowych momentów. Musi być dobry!!! :-) ;*
Świąt spędzonych z ludźmi z którymi najbardziej chcielibyście być w takich chwilach. Przy choince ubieranej w prawdziwie ciepłej atmosferze. Z opłatkiem przy którym padają szczere słowa. Radosnych...
Tarnów w przeddzień Wigilii 2011 r.
Jeśli przyjąć, że Święta to ubieranie choinki w swoim domu i spędzanie czasu z bliskimi, dobrymi znajomymi - to ja swoje święta miałam dzisiaj: 23 grudnia. Mimo, że frekwencja wśród znajomych nie dopisała :P Najbliższe dwa dni spędzę w obcym domu w innym województwie, z ludźmi z którymi wiążą mnie odległe relacje pokrewieństwa, których widuję raz na dobrych parę lat, nie będzie więc już tak ciepło, co najwyżej "rodzinnie".
I jeszcze jedna relfleksja mnie naszła dzisiaj... wiele ludzi spędzi wigilię ze swoją drugą połówką i jego rodziną. A ja obliczyłam, że gdybym też się na to zdecydowała to z mojej najbliższej rodziny wigilię spędziło by razem tylko 4/8. Mało. Trzeba ratować to co jest w rozsypce.
Aha, i miałam dzisiaj deja vu po pewnym spotkaniu. Takie małe olśnienie co do tego co było w mojej głowie 5, 6 lat temu. Co to były za dziwne lata w moim życiu...
Zanim spadnie pierwszy śnieg. Potrzeba czegoś jesiennego. Zdecydowanie złoto- jesiennego. Wprawdzie w 12 listopada w Tż Urodziny coś prószyło. Pamiętam. Byłam w pracy i widziałam troszkę padającego śniegu na tle wąwozu. I dostałam wtedy smsa "Jeej, śnieg w moje urodziny :D" ...;) ale to był zbyt kiepski śnieg, żeby określić go mianem pierwszego. Dlatego zanim spadnie pierwszy porządny śnieg, muszę wstawić coś jesiennego :) Niestety tej jesieni nie udało się wpaść do ogrodu botanicznego na spacer wśród żółtych liści. Z powodu braku czasu & pogody. Ale mam za to coś innego... Zawsze to trochę złotej jesieni na fotografiach... :)
,+*`*+,_,+*`*+,_,+*`*+,_,+*`*+,_,+*`*+,
o mnie:
JESTEM... uzależniona od słońca, strasznym śpiochem, Wiosenką (podobno:)) motylem jestem :p, od października'07 studentką, trochę daleko od domu...
wiem, nie umiem robić zdjęć... :P
Zaufaj sobie, swoim doznaniom, swoim pragnieniom, swoim odczuciom. Cokolwiek robisz wyrażasz część siebie. Zwracaj uwagę, czy to jest właściwa część Twojego JA.